Nowości    
 


Retronauta.pl > Ostatnie całkowite zaćmienie Słońca w Polsce (1954)

2015-03-19 Ostatnie całkowite zaćmienie Słońca w Polsce (1954)

30 czerwca 1954 roku po raz ostatni można było oglądać całkowite zaćmienie Słońca z terenu Polski.


Całkowite zaćmienie Słońca z 1954 roku

Wydarzenie to określane było jako zaćmienie 3 kontynentów - widoczne było bowiem w Ameryce Północnej, gdzie się rozpoczęło, po czym "powędrowało" do Europy (zahaczając Polskę) a następnie do Azji.


Pas fazy całkowitej zaćmienia


Archiwalny amerykański film przedstawiający zaćmienie Słońca z 1954 roku

Pas fazy całkowitej przebiegał przez północno-wschodni skrawek Polski - na Suwalszczyźnie. Całkowite zaćmienie obserwowano w Sejnach, Suwałkach i ich okolicach. Do miejsc tych zjechali obserwatorzy nie tylko z Polski. Z terytorium reszty Polski zaćmienie obserwowano jako częściowe.

Do obserwacji szczególnie przygotowało się Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii (PTMA). Zorganizowało ono jak to określiło ekspedycję zaćmieniową. Dopełniała ona m.in. wcześniej wydane broszury informacyjne oraz radiową relację na żywo. Ekspedycja wyruszyła już 4 dni przed zaćmieniem z Warszawy do Sejn zabierając ze sobą 200 kg sprzętu obserwacyjnego.

Po przybyciu na wieżach klasztoru w Sejnach rozpięto antenę do komunikacji radiowej, na miejsce obserwacji na boisku przed szkołą podciągnięto też kable elektryczne. Codziennie urząd meteorologiczny przekazywał specjalne zaćmieniowe prognozy pogody.


Sprzęt obserwacyjny (grafika: Urania)

U władz PRL-u postarało się ono o wojskowe samoloty asekurujące obserwatorów w razie niepogody. Kilka dni przed wyjazdem, jak to nazwano ekspedycji zaćmieniowej, odbył się lot próbny nad Warszawą i Dęblinem tymże samolotem dostosowanym do wykonywania zdjęć lotniczych.

Prognozy na dzień zaćmienia nie były za dobre. Wczesnym rankiem siąpił deszcz. Jednakże około godz. 9 niebo poczęło się jednak niespodziewanie przecierać. Przed godz. 12 przejaśniło się w porę - bo przez 13 rozpoczęto obserwacje zaćmienia. Podczas niego niebo przybrało specyficzną barwę seledynowo-blękitną która nie odpowiadała ani świtowi, ani zmierzchowi. Na lewo od Słońca jaśniała Wenus. Nie widziano gwiazd. W czasie całkowitości zaćmienia temperatura otoczenia obniżyła się o 4,5 stopni Celcjusza.


Suwałki podczas zaćmienia (grafika: Urania)

Wykonujący zdjęcia chronoheliograf sprzężony został 16-lampowym radioodbiornikiem połączonym z chronografem. Rejestrował on radiowe "sygnały zaćmieniowe" nadawane z zegarów kwarcowych Głównego Urzędu Miar w Warszawie i odpowiednio oznaczał czasowo zdjęcia. Urząd ten z tej okazji zestawił odpowiednie urządzenia.

Na ziemi rozścielono w kształt krzyża 5 dokładnie wyprasowanych białych prześcieradeł, na których miano obserwować kierunek zorientowania latających cieni i sierpów Słońca, ich długość, szerokość i nasilenie. Cienie te nie pojawiły się wcale.

Samolot fotogrametryczny miał sfotografować przebieg linii goonicznej cienia Księżyca poprzez teren. W dniu zaćmienia wystartował on z Warszawy by po godzinnym locie, na kilkanaście minut przed zaćmieniem całkowitym, zaleźć się się on około 5 km wewnątrz linii brzegowej cienia. Zamierzano co 2 sekundy wykonywać zdjęcia pokazujący pochód cienia po ziemi. Zasięg kamery z wysokości 3 500 m wynosił ok. 7 km, cień miał rzucać 50-kilometrowy odcinek linii brzegowej Księżyca. Niestety nie udało się to ze względu na grubą warstwę chmur nad miejscem obserwacji. Wobec tego samolot wzbił się ponad nie, skąd sfilmowano zjawisko zaćmienia na tle chmur. Samolot udał się potem już pod chmurami nad Suwałki, gdzie sfotografowano tłumy na dworcu kolejowym przybyłe z Warszawy specjalnym "zaćmieniowym" pociągiem Orbisu, po czym skierowano się nad Sejny. Zrzucono wówczas meldunek dla ekipy ekspedycyjnej rozlokowanej na szkolnym boisku. Na pokładzie samolotu zużyto 30 m taśmy filmowej.

Oczywiście jako że nie było wówczas aparatów cyfrowych zdjęcia rejestrowano na błonach filmowych (np. na dostępnych wówczas Isopan 10 DIN i 17 DIN). Wykonano także wówczas film z zaćmienia. Niestety redakcji Retronauta.pl nie udało się go odnaleźć (za to są amerykańskie i norweskie).


Archiwalny film z Norwegii

Zaćmienie nie tylko świętowano w Polsce. W Indiach około 400 tys. hinduskich pielgrzymów kąpało się w "świętych" wodach rzeki w rejonie Pendżab. Hindusi wierzą, że zaćmienie powodowane jest przez dwa bóstwa, Rahu i Ketu, które zakrywają ich blask podczas zaćmień.

Następne całkowite zaćmienie Słońca widoczne z Polski odbędzie się w 2135 roku.

Opracowano na podstawie archiwów filmowych, Wikipedii, informacji własnych oraz Uranii nr. 09/1954

Retronauta.pl na serwisach społecznościowych: